czwartek, 31 sierpnia 2017

Piernikowe hot dogi z sosem bbq, konfiturą z czerwonej cebuli i domowymi piklami

Klasyczna "buła z parówką" mimo tego, że można często zmieniać sosy, to jednak szybko się nudzi ;) My nie lubimy kuchennej nudy i eksperymentujemy! Z mieszania i kombinowania ze smaki wyszły te oto nietypowe hot dogi ;) Piernikowa bułka, śliwkowy sos BBQ z piernikową nutą, domowe pikle i czatnej z czerwonej cebuli... Jednym słowem – domowa uczta! Zapraszamy!



Przepis przygotowałyśmy specjalnie na konkurs Pomysł na Kopernika ;)


środa, 30 sierpnia 2017

Ciasto lawa z Katarzynkami®, ciemną i białą czekoladą, owocami i sorbetem

Oto deser, który jest synonimem słowa rozpusta – ciasto lawa... Upajająco czekoladowe, półpłynne, pobudzające zmysły... fantastycznie zbilansowane przez kwaśny sorbet i letnie owoce, z niepowtarzalnym, korzennym posmakiem Katarzynek®. Pachnie i smakuje obłędnie... chyba nie musimy Was dłużej namawiać do tego, żeby spróbować zrobić je w domu. Nie pożałujecie! ;)



Przepis bierze udział w konkursie Przepis na Kopernika! ;)


poniedziałek, 19 czerwca 2017

Tarta z brokułami, porami i szynką

Na targu jest teraz tak... że chcę mieć wszystko ;) Za to kocham czerwiec – za obfitość, zieleń i intensywność wszystkich innych kolorów. Za to, że pachnie truskawkami, czereśniami i koperkiem. Za smak młodych ziemniaczków i ostatnich szparagów.



W czerwcu dopiero na targu wymyślam co ugotuję i na co mam ochotę. Tak było z tą tartą – piękny zielony brokuł i młode pory, do tego odrobina dobrej szynki, ser i tarta na piknik gotowa!

niedziela, 11 czerwca 2017

Bananowo-kakaowe ciasto z truskawkami

Prawdziwe, pachnące truskawki już są... aż chce się powiedzieć – nareszcie! Jemy je garściami, wkładamy w serniki na zimno i w sałatki, miksujemy w sosach i koktajlach. Trudno się opanować.


Jeśli po truskawkowym obżarstwie zostanie wam garść truskawek zróbcie to proste ciasto – z dojrzałymi bananami, płatkami, mąką pełnoziarnistą i greckim jogurtem. Puszyste i wilgotne, słodkie w sam raz i wciągające... tak jak i same truskawki ;)

niedziela, 28 maja 2017

Sernik na zimno na twarogu

Im cieplej, tym mniej chęci, by włączać piekarnik, więc sezon na serniki na zimno na dobre się rozpoczął! Dużo czasu minęło zanim "polubiłam się" z tym typem sernikó. Zawsze problemem była żelatyna - nasza współpraca bywała trudna. Metodą prób i błędów nareszcie się zrozumiałyśmy. I choć nadal wolę jej dać trochę więcej i kilka razy sprawdzam temperaturę składników, to w końcu mogę powiedzieć, że serniki na zimno nie są mi straszne.


Na początek przepis bazowy - w tym miesiącu robiłam ten sernik już kilka razy z różnymi owocami i muszę stwierdzić, że jest po prostu uniwersalny. Wychodzi bezproblemowo za każdym razem, smakuje wszystkim miłośnikom słodkości i nie wymaga dużych nakładów czasu i pracy. Twaróg użyty do tego sernika nie musi być tłusty i zwarty, nawet lepiej, żeby taki nie był - sernik dzięki temu będzie bardziej lekki. Polecam!

środa, 15 marca 2017

Krewetki z jarmużem na sałatce z czarnego ryżu

Ostatnio jem "prosto" i uwielbiam ten sposób jedzenia... Proste smaki, nic skomplikowanego, czysta przyjemność. I bardzo mało czasu spędzonego w kuchni (a czas jest dla mnie ostatnio wyjątkowo cenny:)).



Oto jedno z moich ulubionych dań - fantastyczny czarny ryż, warzywa i pyszne, klasycznie przygotowane krewetki... nic więcej nie potrzeba do szczęścia :)

środa, 4 stycznia 2017

Faszerowane portobello

Smak pieczarek kojarzy mi się z... pizzą. I żeby nie kusić kubków smakowych i nie pobudzać apetytu stosunkowo rzadko kupuję te grzyby – nie wodzę się na pokuszenie :) Ale ostatnio skusiły mnie piękne, jędrne portobello – czyli brązowe pieczarki idealne do nadziewania. Świetnie sprawdzą się na podwieczorek, kolację czy karnawałową przekąskę.




Jeśli zostanie wam garstka kaszy z poprzedniego dnia to jest świetny pomysł na jej wykorzystanie. Można dodać też pokrojone ostatnie plasterki szynki lub kawałeczki mięsa. Nic się nie zmarnuje i będzie naprawdę pysznie!

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Sernik czekoladowo-pomarańczowy

Na początek 2017 roku coś słodkiego...
Choć to czas diet i wyrzeczeń to ja wbrew wszystkiemu zakochałam się w sernikach pieczonych w kąpieli wodnej. Coś, co zawsze wydawało mi się "wyższą szkołą jazdy", okazało się nie być wcale takie straszne, a efekt... no cóż, jest fantastyczny. Mój strach nie był oczywiście zupełnie irracjonalny – kilka lat temu, podczas pierwszej próby przygotowywania sernika nowojorskiego spektakularnie zalałam piekarnik, bo forma z wodą była nieszczelna. To drobne niepowodzenie na trochę mnie zraziło. Jak się okazuje – zupełnie niepotrzebnie.



Dopiero odkrywam możliwości jakie daje pieczenie w kąpieli wodnej, a już udało mi się stworzyć kompozycję doskonałą... w której czekolada z nutą pomarańczy jest niczym najlepsza pralinka ;) Ten sernik zasmakuje wszystkim łasuchom i skrytym czekoladożercom... jestem o tym przekonana, bo już jednego oczarował do tego stopnia, że 2/3 zniknęło zanim zdążyłam się nim nacieszyć... :)